wtorek, 24 marca 2026

Pirania


Książka Daniela L. Everetta "Nie śpij, tu są węże! Życie i język w amazońskiej dżungli". Lingwista-misjonarz jedzie do Amazonii nawracać plemię Piraha ale dzieje się odwrotnie i sam traci wiarę. 

"Tej nocy postanowiłem podzielić się z nimi czymś bardzo osobistym - czymś o czym myślałem, że pozwoli im zrozumieć, jak ważny w naszym życiu może być Bóg. Opowiedziałem Piraha o tym, jak moja macocha popełniła samobójstwo i jak to wydarzenie doprowadziło do tego, że odkryłem Jezusa i moje życie stało się lepsze, przestałem pić i zażywać narkotyki. To była opowieść bardzo na serio.

Kiedy skończyłem, Piraha wybuchnęli śmiechem. Delikatnie mówiąc, nie tego się spodziewałem. Przyzwyczaiłem się do reakcji typu "chwała Bogu!", w której słuchacze byli autentycznie pod wrażeniem trudności, które przeszedłem, i jak Bóg mnie z tego wyciągnął.

"Czemu się śmiejecie?" - zapytałem.

"Zabiła się? Ha, ha, ha. Jaka głupia. Piraha się nie zabijają" - odpowiedzieli."

--------------------------------------

"Podczas urlopu jeszcze raz przemyślałem trudności związane z byciem misjonarzem: przekonanie szczęśliwych, zadowolonych z siebie ludzi, że są zagubieni i potrzebują Jezusa do osobistego zbawienia. Mój ewangelicki profesor na Uniwersytecie Biola, dr Curtis Mitchell mawiał: "Musisz sprawić żeby poczuli się zagubieni, zanim będziesz mógł ich uratować"."



czwartek, 18 grudnia 2025

wyjść kiedyś trzeba


piosenka


jestem tu

by budzić cię

ze złego snu


jestem tu

by lśnić w czerni nocy

jak daleka gwiazda

jak kocie oczy


przemoczone

szumią liście

tkliwie dżdżyście

przesrebrzyście


deszcz

twórca kałuż

kolekcjoner łez


księżyc

zew poetów

kolekcjoner zjaw


szumy szepty migotanie

nieuchwytny wzór

to chwilowe jest rozstanie

jestem tu

pada znów


a gdy przestwór

się przeistoczy

spojrzysz wieczności

w jasne czyste oczy

zatrzyma się czas


martwy znaczy wolny

więc śmiej się i płacz

martwy znaczy wolny

więc śmiej się i płacz


poniedziałek, 8 grudnia 2025

Redukcjonizm

Seks przed ślubem czy ślub po seksie, z Genowefą Nosferatu rozmawia Krzysztof Majonez, zatwardziały redukcjonista, ginekolog z zamiłowania


Genowefa Nosferatu: Witam państwa. Siema Krzychu, ale masz głupie nazwisko. Czy w dzisiejszych czasach można tak po prostu się przywitać? Podobno podrożała pietruszka.

Krzysztof Majonez: Pietruszka składa się z atomów. Atomy składają się z protonów, neutronów i elektronów. Protony składają się z kwarków. Kwarki składają się z kiełbasy śląskiej. I tak dalej, do wyrzygania.

Genowefa Nosferatu: Czy można jeść ludzi?

Krzysztof Majonez: Ludzie są doskonałym źródłem białka. Ludzie składają się z fotonów i neutronów. Neutrony składają się z kwarków i elektronów. Elektrony składają się z krowiego łajna. Krowie łajno składa się z ludzi. I w ten oto sposób cały cykl się zamyka.

Genowefa Nosferatu: Jakiś Wiesław Chuj w eseju "Trzej jeźdźcy apokalipsy: materializm, determinizm, redukcjonizm" wieszczy regres cywilizacji łysych małp, wyjałowionej duchowo i zarazem niezdolnej do istnienia w formie świeckiej. Niektórzy ludzie kupują dziecku pod choinkę zabawkowy megafon.

Krzysztof Majonez: Piękne imię, Genowefa. Może wyskoczymy gdzieś razem, jest tu taka sympatyczna knajpka za rogiem. Kelnerzy mówią tam trzynastozgłoskowcem, a z okien spływa bursztynowe światło wieczornych lamp, przesączające się przez aksamitny welur zasłon haftowanych w egzotyczne ptaki. Siadywał tam Baudelaire ze swoją świtą, a i Tuwim wpadywał tam na lemoniadę. Czy nie sądzisz że w tym menuecie Strawińskiego odbija się jak w zwierciadle kondycja naszej epoki. Romantyzm zasiał w nas ducha indywidualizmu, ale i niepokój. Stoimy, jak postać z obrazu Friedricha, na szczycie skały, bezbronni, podatni na uderzenia piorunów, ale dumni, wyswobodzeni z łańcucha pokarmowego. Cytując św. Rydygiera z Kąfucina: stelaże rozumu muszą się ugiąć pod naporem empirii. 

Genowefa Nosferatu: Może żeby rozwiązać zagadkę świadomości musimy redefiniować materię?

Krzysztof Majonez: Niech mnie pani nie pyta, ja jestem tylko prostym redukcjonistą.  Jakkolwiek tylko w tym obszarze który jest wobec świata fenomenalnego transcendentalny i wobec świata transcendentalnego fenomenalny sytuuje się explicite i implicite przedplatońskie archai implikowane przez meta-transgresywną ingerencję w duchowy anturaż podmiotu. Bądźmy ze sobą szczerzy. Gdzie pojawia się i ale albo, tam rewolta insynuuje grabie, wieloczynnościowy zamęt. Odma charakteru, przybądź tutejszy, pro publico bono czy etanol, wielowarstwowe łabędzie. Tam w oddali... Czy to nie papież galopuje na białym koniu?...


czwartek, 4 grudnia 2025

dwaplusdobry psiamać


mój ulubiony fragment z "Edenu" Stanisława Lema

"- Izolomikrogrupa dobrowolność interoadhezja przymus nie. Pauza. Każdy dubelt przeciwgra izolomikrogrupa. Pauza. Relacja główna samociąg centripetalny pauza. Spoiwo gniewiść pauza. Kto wina ten kara. Pauza. Kto kara ten izolomikrogrupa dobrowolność pauza. Co to jest izolomikrogrupa? Pauza. Interrelacje zwrotne poliindywidualne sprzężenie gniewiść samocel gniewiść samocel pauza. Cyrkulacja socjopsycho wewnętrzna antyśmierć pauza."

centripetalny!

czwartek, 11 września 2025

Co jadasz że tak gadasz

 

Książeczka autorska którą robiłam sobie-a-muzom w okolicach lyceum, czyli jakiś 1999 p.n.e. Nakład 5 egzemplarzy, metoda tusz, komputer, ksero i klej. Powiększać kliknięciem.




poniedziałek, 8 września 2025

średniowiecze


Tomasz Hobbes o przedpiśmiennej kulturze:

"Ludzie wzrastali na wulgarnych przeżyciach. Nie było metody, to jest żadnego zbierania albo zasiewania wiedzy jako takiej, poza chwastami i gminną roślinnością błędów i domysłów."

wynotowano z książki Jamesa Gleicka