(znalezione w gazecie Weranda, w artykule o dekoracjach wielkanocnych)
eksplicyt liryks
Bóg wybacza skurwysynom
po to jest
po to jest
a ludzkości dni przeminą
zdarza się
zdarza się
gdy frajera trop rozmyty
zwęszy gad
będzie rad
wieczna zabawa w policjantów i złodziei
nie ma nadziei
nadziei brak
zrobię wszystko jak należy
i spierdalam stąd
i spierdalam stąd
malownicze dekoracje plus
malaria syf i trąd
malaria syf i trąd
Najważniejszy fragment z "Habitatu". "Habitat" to moja książka fikszyn sajens która albo będzie, albo nie będzie. Ale i tak wszystko organizuje się wokół tego fragmentu.
***
Powoli naprawdę przestawały mnie obchodzić ich fabryki szwegonów, ich machilaryczne obwodowe sprzężalnie i rozprzężalnie, szwalnie, farbiarnie, nędza dreszczu emocji przy nieuprawnionym fasetowaniu, nawet już nie pamiętam co to wszystko znaczyło. Która to już planeta z której odklejam się na wieczne błogosławione zawsze.
"Once you have understood that God is nothing but a hypothesis created by the priest, the politicians, the power elite, the pedagogues - all those who want to keep you in psychological slavery, who have some vested interest in your slavery... They all want to keep you afraid, always afraid, trembling deep inside, because if you are not afraid, you are dangerous."