mirabelka
wiosny starczy dla każdego
rozkwitają drzewa
rozkwita moje serce
perfumowane powietrze
słońce znowu jest bogiem
bocian na jednej nodze
stoi na ulicznej lampie
przez śpiącą wieś
idzie pijana młodość
i krzyczy hau hau
mirabelka
wiosny starczy dla każdego
rozkwitają drzewa
rozkwita moje serce
perfumowane powietrze
słońce znowu jest bogiem
bocian na jednej nodze
stoi na ulicznej lampie
przez śpiącą wieś
idzie pijana młodość
i krzyczy hau hau
Książka Cedrica Villani "Narodziny twierdzenia czyli matematyka na gorąco". Autora zapoznałam w filmie "Colors of math", który przewinął się na tym blogu ongiś. Laureat Medalu Fieldsa, odpowiednika Nobla dla matematyków. Książka dokumentuje proces myślenia matematyka, z równaniami których eteryczne piękno jest dostępne tylko dla bardzo wtajemniczonych, mi jednakoż służą jako substytut kontaktu z obcą cywilizacją.
Zdarzyło mi się rzucić dziełem new age o ścianę, przy fragmencie w którym pacjentka poddawana terapii odczytu poprzednich wcieleń mówi że widzi "oczy mistrzów duchowych".
Było jeszcze coś innego, o kontakcie z ufo czy coś około tego, miało to chyba tytuł "Misja" i tam narrator się uwiarygadniał: "to prawda co piszę, nie mógłbym tego wymyślić, bo jestem tylko prostym robotnikiem".
Z wywiadu z Adamem Nowakiem, wokalistą zespołu Raz Dwa Trzy na temat tego, że w swoim życiu imał się różnych prac.
"Najbardziej nie lubiłem pracować w kurniku. Kury mnie nie akceptowały, dziobały i rozwiązywały mi sznurówki w trampkach"
Książka Daniela L. Everetta "Nie śpij, tu są węże! Życie i język w amazońskiej dżungli". Lingwista-misjonarz jedzie do Amazonii nawracać plemię Piraha ale dzieje się odwrotnie i sam traci wiarę.
"Tej nocy postanowiłem podzielić się z nimi czymś bardzo osobistym - czymś o czym myślałem, że pozwoli im zrozumieć, jak ważny w naszym życiu może być Bóg. Opowiedziałem Piraha o tym, jak moja macocha popełniła samobójstwo i jak to wydarzenie doprowadziło do tego, że odkryłem Jezusa i moje życie stało się lepsze, przestałem pić i zażywać narkotyki. To była opowieść bardzo na serio.
Kiedy skończyłem, Piraha wybuchnęli śmiechem. Delikatnie mówiąc, nie tego się spodziewałem. Przyzwyczaiłem się do reakcji typu "chwała Bogu!", w której słuchacze byli autentycznie pod wrażeniem trudności, które przeszedłem, i jak Bóg mnie z tego wyciągnął.
"Czemu się śmiejecie?" - zapytałem.
"Zabiła się? Ha, ha, ha. Jaka głupia. Piraha się nie zabijają" - odpowiedzieli."
--------------------------------------
"Podczas urlopu jeszcze raz przemyślałem trudności związane z byciem misjonarzem: przekonanie szczęśliwych, zadowolonych z siebie ludzi, że są zagubieni i potrzebują Jezusa do osobistego zbawienia. Mój ewangelicki profesor na Uniwersytecie Biola, dr Curtis Mitchell mawiał: "Musisz sprawić żeby poczuli się zagubieni, zanim będziesz mógł ich uratować"."