Fragment z mojej książki pt. "Księga Dziwnych Stworów" :
powiększać kliknięciem - google coś popsuło w bloggerze i obrazki są nieostre. weźta naprawta to. (pewnie już nie inwestują w bloggera bo ludzkość odbyła masową wędrówkę do następnego social-wynalazku)




Skoro matka była automatem biletowym, to babcia musiała być maszyną do pisania. Nurtuje mnie kim był dziadek. Niech no zgadnę, że ojciec z matką poznali się w serwisie komputerowym, w czasach Windows 98 czyli względnie niedawno.
OdpowiedzUsuńMyślałam o crowdfundingu, dzięki za linka, na razie jeszcze się czaję i marzę o wydawcy przez duże W, ale kto wie, może to się crowdfundingiem skończy. Jak kiedyś pytałam kilku drukarni o szacunkowe koszty druku, to odpowiedziała mi tylko JEDNA.