czwartek, 18 grudnia 2025

wyjść kiedyś trzeba


piosenka


jestem tu

by budzić cię

ze złego snu


jestem tu

by lśnić w czerni nocy

jak daleka gwiazda

jak kocie oczy


przemoczone

szumią liście

tkliwie dżdżyście

przesrebrzyście


deszcz

twórca kałuż

kolekcjoner łez


księżyc

zew poetów

kolekcjoner zjaw


szumy szepty migotanie

nieuchwytny wzór

to chwilowe jest rozstanie

jestem tu

pada znów


a gdy przestwór

się przeistoczy

spojrzysz wieczności

w jasne czyste oczy

zatrzyma się czas


martwy znaczy wolny

więc śmiej się i płacz

martwy znaczy wolny

więc śmiej się i płacz


poniedziałek, 8 grudnia 2025

Redukcjonizm

Seks przed ślubem czy ślub po seksie, z Genowefą Nosferatu rozmawia Krzysztof Majonez, zatwardziały redukcjonista, ginekolog z zamiłowania


Genowefa Nosferatu: Witam państwa. Siema Krzychu, ale masz głupie nazwisko. Czy w dzisiejszych czasach można tak po prostu się przywitać? Podobno podrożała pietruszka.

Krzysztof Majonez: Pietruszka składa się z atomów. Atomy składają się z protonów, neutronów i elektronów. Protony składają się z kwarków. Kwarki składają się z kiełbasy śląskiej. I tak dalej, do wyrzygania.

Genowefa Nosferatu: Czy można jeść ludzi?

Krzysztof Majonez: Ludzie są doskonałym źródłem białka. Ludzie składają się z fotonów i neutronów. Neutrony składają się z kwarków i elektronów. Elektrony składają się z krowiego łajna. Krowie łajno składa się z ludzi. I w ten oto sposób cały cykl się zamyka.

Genowefa Nosferatu: Jakiś Wiesław Chuj w eseju "Trzej jeźdźcy apokalipsy: materializm, determinizm, redukcjonizm" wieszczy regres cywilizacji łysych małp, wyjałowionej duchowo i zarazem niezdolnej do istnienia w formie świeckiej. Niektórzy ludzie kupują dziecku pod choinkę zabawkowy megafon.

Krzysztof Majonez: Piękne imię, Genowefa. Może wyskoczymy gdzieś razem, jest tu taka sympatyczna knajpka za rogiem. Kelnerzy mówią tam trzynastozgłoskowcem, a z okien spływa bursztynowe światło wieczornych lamp, przesączające się przez aksamitny welur zasłon haftowanych w egzotyczne ptaki. Siadywał tam Baudelaire ze swoją świtą, a i Tuwim wpadywał tam na lemoniadę. Czy nie sądzisz że w tym menuecie Strawińskiego odbija się jak w zwierciadle kondycja naszej epoki. Romantyzm zasiał w nas ducha indywidualizmu, ale i niepokój. Stoimy, jak postać z obrazu Friedricha, na szczycie skały, bezbronni, podatni na uderzenia piorunów, ale dumni, wyswobodzeni z łańcucha pokarmowego. Cytując św. Rydygiera z Kąfucina: stelaże rozumu muszą się ugiąć pod naporem empirii. 

Genowefa Nosferatu: Może żeby rozwiązać zagadkę świadomości musimy redefiniować materię?

Krzysztof Majonez: Niech mnie pani nie pyta, ja jestem tylko prostym redukcjonistą.  Jakkolwiek tylko w tym obszarze który jest wobec świata fenomenalnego transcendentalny i wobec świata transcendentalnego fenomenalny sytuuje się explicite i implicite przedplatońskie archai implikowane przez meta-transgresywną ingerencję w duchowy anturaż podmiotu. Bądźmy ze sobą szczerzy. Gdzie pojawia się i ale albo, tam rewolta insynuuje grabie, wieloczynnościowy zamęt. Odma charakteru, przybądź tutejszy, pro publico bono czy etanol, wielowarstwowe łabędzie. Tam w oddali... Czy to nie papież galopuje na białym koniu?...


czwartek, 4 grudnia 2025

dwaplusdobry psiamać


mój ulubiony fragment z "Edenu" Stanisława Lema

"- Izolomikrogrupa dobrowolność interoadhezja przymus nie. Pauza. Każdy dubelt przeciwgra izolomikrogrupa. Pauza. Relacja główna samociąg centripetalny pauza. Spoiwo gniewiść pauza. Kto wina ten kara. Pauza. Kto kara ten izolomikrogrupa dobrowolność pauza. Co to jest izolomikrogrupa? Pauza. Interrelacje zwrotne poliindywidualne sprzężenie gniewiść samocel gniewiść samocel pauza. Cyrkulacja socjopsycho wewnętrzna antyśmierć pauza."

centripetalny!

czwartek, 11 września 2025

Co jadasz że tak gadasz

 

Książeczka autorska którą robiłam sobie-a-muzom w okolicach lyceum, czyli jakiś 1999 p.n.e. Nakład 5 egzemplarzy, metoda tusz, komputer, ksero i klej. Powiększać kliknięciem.




poniedziałek, 8 września 2025

średniowiecze


Tomasz Hobbes o przedpiśmiennej kulturze:

"Ludzie wzrastali na wulgarnych przeżyciach. Nie było metody, to jest żadnego zbierania albo zasiewania wiedzy jako takiej, poza chwastami i gminną roślinnością błędów i domysłów."

wynotowano z książki Jamesa Gleicka



środa, 3 września 2025

Maszyna


"Łaskawe" Littella kiedyś tam dawno czytałam, dziś przypomniałam sobie parę stroniczek początkowych, co mi odebrało ochotę do życia na tydzień. Nieodparte wrażenie że zwierzenia owe parafikcyjne snuje tka pięciotonowa maszyna do koronek na karty perforowane. To tylko praca, to jej praca, taką mają pracę, praca praca praca stuk stuk stuk. Napis nad bramą.

I dlatego to coś budzi repulsje, niby żywe a jednak martwe, chodzi wydala oddycha, ale emploi duszy ma mechaniczne, solipsystycznie zza szyby operuje na obiektach, przemieszcza obiekty z punktu A do punktu B, właściwa maszyna na właściwym miejscu.

Cytując Emilię Prosół "Miał oczy jak okna bez świateł i woniało od niego spalonym plastikiem. Miałem nadzieję że nie jest maszyną. Był."

Littella powinni wysyłać w kosmos zamiast plakietki Pioneera z przyjacielskim pozdrowieniem od homo sapie. Etos protestancki a seks i zbrodnia, oto temat do rozmyślań, 

lub też nawet maturalny.


repulsje=konwulsje+wymioty+odraza


wtorek, 2 września 2025

piątek, 29 sierpnia 2025

generacja y



wierszydełko

robisz dobrą minę

istniejesz pomimo

a na każdym z luster

wciąż ty


secundo primo

na początku

stworzył sam siebie

szef wszystkich szefów

sędzia marnej

gry


istniejesz pomimo

rano było dobrze

wieczorem znów zły

szorujesz kły





wtorek, 8 lipca 2025

Czasoprzestrzeń

 

czasoprzestrzeń


przybywamy z wieczności

pijani snem Odyseusze

wszystko co ulotne

niepokoi mnie i wzrusza

mgła poranna

śpiew ptaka

kruche szkło


tysiąc lat temu znudzony

wracałeś ze szkoły

zapach ulicy po deszczu

świat był jeszcze obietnicą


życie to mijana w pędzie

stacja na której

pociąg się nie zatrzymuje


a na końcu drogi - dom



wtorek, 24 czerwca 2025

Księga Dziwnych Stworów - propozycja wydawnicza


Księga Dziwnych Stworów

propozycja wydawnicza

Książka dla przerośniętych dzieci i dla wszystkich którzy tęsknią za utraconym dzieciństwem. Można się poczuć. Powstała z inspiracji "Atlasem szkodników buraka" z przerażającymi ilustracjami wszystkiego co żre buraki. Zawiera około 50 całostronicowych ilustracji (rozkładówek) połączonych z charakterystyką danego dziwnego stwora. Kilka dziwnych stworów wymyśliłam od zera. Napisałam, zilustrowałam, zrobiłam projekt graficzny i skład. Książka odrzucona przez wszystkie wydawnictwa dziecięce w Polandii, as far.

***

powiększać kliknięciem

***










piątek, 6 czerwca 2025

Faza postedypalna


Są z nami Cezary Wihajster z Państwowej Agencji Tworzenia Problemów Alkoholowych, Krzysztof Karaluch z Centrum Psychoanalitycznego "Zygmunt" w Koninie, John Szynka, najbardziej rubaszny człowiek świata, oraz gościnnie Lewis Mumford autor książki "Mit maszyny".


Cezary Wihajster: To co, otwieramy pół litra?

Krzysztof Karaluch: Mężczyźni zazdroszczą kobietom macicy. Kobiety zazdroszczą mężczyznom prostaty. Mali chłopcy budują z klocków wieże, a małe dziewczynki kopią studnie. Męski organ rozrodczy jest symbolem który przenika całą naszą kulturę. Spójrzmy na te sterczące piramidy egipskie, wyprężone katedry gotyckie, nabrzmiałe kolumny jońskie, To nie przypadek że pnie drzew są grube i długie. Jest to, że tak powiem, spiritus movens naszej kultury.

Cezary Wihajster: (ożywiony) Że co??

John Szynka: A słoń?

Cezary Wihajster: Słoń pije wódę trąbą.

Krzysztof Karaluch: Przejęzyczyłeś się!

Cezary Wihajster: Wcale nie! Wypieram to!

Krzysztof Karaluch: Wypierasz że wypierasz! To trzeba przepracować! Nasz guru w swojej pracy "Alkohol jako źródło cierpień" wskazuje, że butelka wódki jako oralny obiekt zastępczy konstytuuje ukryty konflikt: alkoholik pragnie wrócić do fazy preedypalnej kiedy to z piersi matki płynęło mleko.

Cezary Wihajster: Ile procent alkoholu ma mleko?

John Szynka: Śniło mi się że zabiłem swojego psychoanalityka.

Krzysztof Karaluch: We śnie śnią nam się różne bzdury. Nie należy na to zwracać uwagi. Dorośli ludzie nie zajmują się takimi rzeczami. Wolontariat w komitecie osiedlowym, spotkanie rady zarządu, korporacyjne gierki - to są tematy które powinny zajmować zdrową produktywną istotę ludzką.

John Szynka: Już nie daję rady, swędzą mnie gonady.

Lewis Mumford: Zneurotyzowana bezuczuciowość to w takim wypadku druga strona oficjalnej demokratyzacji pasożytnictwa w epoce dobrobytu. Oznacza to że freudowskie Es odgrywa odtąd rolę "nad-ja". Ta osobliwa podmiana - co ważne dokonująca się w trybie "odgrywania" - powoduje że niepodobna odróżnić źródeł jednostkowych od tych społecznych nieświadomych instancji psychicznych od przemożnych urządzeń instycjonalno-technologicznych. Wbrew pozorom jednak bardziej o alienację - utratę własnych mocy na rzecz zewnętrznej machiny - chodzi o nadmierną dezalienację, niemożność oderwania się od siebie, "przegrzanie subiektywizacji", kiedy podmiot...

John Szynka: Społeczne nieświadome instancje psychiczne, buhahaha. Przegrzanie subiektywizacji, łehehehe.

Cezary Wihajster: Was też tak suszy?

John Szynka: Moja stara srała codziennie.

Krzysztof Karaluch: Dziękuję że o tym wspomniałeś. Kiełbasa także jest obiektem fallicznym.

John Szynka: Pijesz do mnie?

Cezary Wihajster: (ożywiony) Że co?!


I tym pozytywnym akcentem kończymy. Po bloku reklamowym zapraszamy na pokaz żonglerki odchodami słonia. Jutro w teleporanku eksperci od odżywiania odpowiedzą na pytanie "czy można jeść ekspertów od odżywiania?". Natomiast wieczorem nadamy transmisję z gali "Konkubent Roku".



czwartek, 5 czerwca 2025

Kultura


 

środa, 4 czerwca 2025