Przy okazji przedłużającego się przemeblowania na stronie swej głównej przerzucam na bloga ilustracje do fragmentów tekstów piosenek kultowego Kazimierza Staszewskiego - rozdział państwa od kościoła, rozdział oficyjalnych od nie. (Do remontu stronicy www zainspirował mnie artykuł pt. "The Top 7 reasons why Indexhibit* is a piece of hipster crap"**.) Prosimy więc się przygotować na zaostrzenie syndromu deżawi - ale to już było, przeżyjmy to jeszcze raz, bo tutaj jest jak jest. (Bo-tu-taj-jest-jak-jest...)
*) mój były CMS
**) oby to tylko nie skończyło się "zamienił stryjek hipster crap na inny hipster crap"
Wykorzystany cytat pochodzi z utworu Mój los, Kazik, płyta 12 groszy.
środa, 24 lipca 2013
niedziela, 5 maja 2013
Proces bandy Gorfryda
Ich freue mich, dass SP Records udostępniło na swym kanale youtubowym ezoteryczną piosenkę "Proces bandy Gorfryda"*, która to [piosenka] bardzo mi się podoba, i w końcu zrobione 75 lat temu ilustracje mogą być umieszczone w kontekście. [W skrócie: jak ktoś nie zna, to może posłuchać.]
*) Czterdziesty pierwszy, Kazik, SP Records
Etykiety:
czego słuchasz?,
kazimierz,
youtube
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Wyciąg z umowy o świadczenie usługi Neostrada
Kadr z książki "Z prądem i pod prąd. Ostatnia dekada PRL-u", zdjęcie autorstwa Zenona Zyburtowicza. Tak se myślę, że ten duch czasu, jeśli istnieje, to w ilu procentach manifestuje się przez akcesoria (lodówki, pralki, domy, emaliowane miski), a w ilu przez latająca w powietrzu mentalność. Czy meblościanka kształtuje świadomość. Co kształtuje co.
A tytuł zdjęcia mógłby brzmieć "relacje międzyludzkie". Kontrasty kształtów i rozmiarów. Niepokojący związek przestrzenny między żółtą kaczuszką a małym misiem. Zagrażająca obecność czarnego misia. Mesjanizm krasnoludka. Wyróżniony w tym systemie duży miś. Stłoczenie za koziołkiem. Rozród małych misiów. Brzydcy i sfilcowani z tyłu. Kłębowisko pluszowych łap.("jak u Boscha")
Etykiety:
zwirzątka
piątek, 19 kwietnia 2013
Nakrętka
Co za dużo (realizmu) to niezdrowo.
We framugach zmiany klimatu, zaczerpnęłam z biblioteki książkę „podobno dobrą” – literatura szwedzka realistyczna o miłości. Śnieg pojawia się już w trzeciej linijce. W rezultacie wiem już, że zwykle napisana książka o zwykłych ludziach jest tą kombinacją której nie zdzierżę:
„Robert wstaje ociężale, żeby się dowiedzieć, o co chodzi. Czuje, że wcale się nie wstawił, chociaż wypił z pół butelki wina.
– Czy zabrakło prawostronnych nakrętek sześciokątnych? – pyta Berlung wyraźnie zły.
– Nie wydaje mi się – odpowiada Robert.
– Tu ich w każdym razie nie ma – mówi Aronsson.
Robert rozgląda się po przegródkach przeznaczonych na drobne części. Wyjmuje dwie sześciokątne nakrętki i podaje Berlungowi, który bierze je i sprawdza.
– Obie są prawo i lewostronne. Chodzi o prawostronne.”
Poniedziałki z Fanny, Per Gunnar Evander, Czytelnik
Edit: Na pewno istnieje gdzieś na tej planecie ktoś, kto jest ciekawy, co było dalej:
„Nieco później przy okazji sięgania po jakieś mutry Robert znajduje w sąsiedniej przegródce skrzynkę z prawostronnymi nakrętkami. Tylko że skrzynka jest źle umieszczona, Robert przestawia ją we właściwe miejsce. Mówi o tym Berlungowi, który znowu jest niezadowolony, gdyż skrzynki nie powinny znajdować się żadnym wypadku na niewłaściwych miejscach.”
(Tak, teraz będziecie musieli z tym żyć.)
„– Jeśli chcesz, mogę sprawdzić, kto ostatni brał sześciokątne nakrętki.”
We framugach zmiany klimatu, zaczerpnęłam z biblioteki książkę „podobno dobrą” – literatura szwedzka realistyczna o miłości. Śnieg pojawia się już w trzeciej linijce. W rezultacie wiem już, że zwykle napisana książka o zwykłych ludziach jest tą kombinacją której nie zdzierżę:
„Robert wstaje ociężale, żeby się dowiedzieć, o co chodzi. Czuje, że wcale się nie wstawił, chociaż wypił z pół butelki wina.
– Czy zabrakło prawostronnych nakrętek sześciokątnych? – pyta Berlung wyraźnie zły.
– Nie wydaje mi się – odpowiada Robert.
– Tu ich w każdym razie nie ma – mówi Aronsson.
Robert rozgląda się po przegródkach przeznaczonych na drobne części. Wyjmuje dwie sześciokątne nakrętki i podaje Berlungowi, który bierze je i sprawdza.
– Obie są prawo i lewostronne. Chodzi o prawostronne.”
Poniedziałki z Fanny, Per Gunnar Evander, Czytelnik
Edit: Na pewno istnieje gdzieś na tej planecie ktoś, kto jest ciekawy, co było dalej:
„Nieco później przy okazji sięgania po jakieś mutry Robert znajduje w sąsiedniej przegródce skrzynkę z prawostronnymi nakrętkami. Tylko że skrzynka jest źle umieszczona, Robert przestawia ją we właściwe miejsce. Mówi o tym Berlungowi, który znowu jest niezadowolony, gdyż skrzynki nie powinny znajdować się żadnym wypadku na niewłaściwych miejscach.”
(Tak, teraz będziecie musieli z tym żyć.)
„– Jeśli chcesz, mogę sprawdzić, kto ostatni brał sześciokątne nakrętki.”
Etykiety:
człowiek i ty,
kurioza,
narzędzia
poniedziałek, 11 marca 2013
Zoszczenko
NARZECZONY
„W tych dniach ożenił się Jegorka Basow. Wziął sobie babę zdrową, mordastą, tak coś około pięciu pudów żywej wagi. W ogólności udało się człowiekowi.”
„Pośpieszyłem się – powiadał Jegorka. – Czas był, wiadomo, gorący – bo to i kosić, i zboże zbierać. A tu, kochani moi, umiera mi baba. Dzisiaj powiedzmy, legła, a jutro jest już gorzej. Miota się, bredzi i spada z pieca.”
„czy nie macie, powiadam, jakiej byle jakiej nędzowatej baby, choćby nawet ślepawej. Mam na uwadze, powiadam, ożenek.”
ŻYCIE OSOBISTE
„Idę ja pewnego razu ulicą i nagle spostrzegam, że kobiety na mnie nie patrzą.”
„No, myślę sobie, szkoda! Bądź co bądź, myślę sobie, kobieta odgrywa pewną rolę w życiu osobistym.”
„Aha – mówię sam do siebie – może mi się wyrobił nieładny chód? [...] Może brak mi mięśni, które kobiety mają zazwyczaj podziwiać. Kupuję sobie widzący trapez.
Kupuję kółka, ciężarki i jakiś specjalny walec.
Kręcę się jak sukinsyn na wszelkich tych kółkach i aparatach. Co rano obracam walec. [...] Pływam na łódkach i kajakach. Kąpię się do listopada.”
ŁAŹNIA
„Podobno, obywatele, w Ameryce mają doskonałe łaźnie. Przychodzi tam na ten przykład obywatel, wrzuca bieliznę do specjalnej skrzynki i idzie się myć. Nawet nie raczy się zaniepokoić, czy kto tego nie skradnie, czy to nie zginie, numerka nawet nie bierze.
No, może tam czasem jakiś nerwowy Amerykanin powie łaziebnemu:
– Good bye, że tak powiem, przyuważ pan.
I tyle.”
Wszystkie fragmenty z Punkt widzenia, Michał Zoszczenko, Czytelnik 1985
„W tych dniach ożenił się Jegorka Basow. Wziął sobie babę zdrową, mordastą, tak coś około pięciu pudów żywej wagi. W ogólności udało się człowiekowi.”
„Pośpieszyłem się – powiadał Jegorka. – Czas był, wiadomo, gorący – bo to i kosić, i zboże zbierać. A tu, kochani moi, umiera mi baba. Dzisiaj powiedzmy, legła, a jutro jest już gorzej. Miota się, bredzi i spada z pieca.”
„czy nie macie, powiadam, jakiej byle jakiej nędzowatej baby, choćby nawet ślepawej. Mam na uwadze, powiadam, ożenek.”
ŻYCIE OSOBISTE
„Idę ja pewnego razu ulicą i nagle spostrzegam, że kobiety na mnie nie patrzą.”
„No, myślę sobie, szkoda! Bądź co bądź, myślę sobie, kobieta odgrywa pewną rolę w życiu osobistym.”
„Aha – mówię sam do siebie – może mi się wyrobił nieładny chód? [...] Może brak mi mięśni, które kobiety mają zazwyczaj podziwiać. Kupuję sobie widzący trapez.
Kupuję kółka, ciężarki i jakiś specjalny walec.
Kręcę się jak sukinsyn na wszelkich tych kółkach i aparatach. Co rano obracam walec. [...] Pływam na łódkach i kajakach. Kąpię się do listopada.”
ŁAŹNIA
„Podobno, obywatele, w Ameryce mają doskonałe łaźnie. Przychodzi tam na ten przykład obywatel, wrzuca bieliznę do specjalnej skrzynki i idzie się myć. Nawet nie raczy się zaniepokoić, czy kto tego nie skradnie, czy to nie zginie, numerka nawet nie bierze.
No, może tam czasem jakiś nerwowy Amerykanin powie łaziebnemu:
– Good bye, że tak powiem, przyuważ pan.
I tyle.”
Wszystkie fragmenty z Punkt widzenia, Michał Zoszczenko, Czytelnik 1985
Etykiety:
literatura,
rosja
wtorek, 26 lutego 2013
Tematyka kobieca
Językowa inwazja historyczek, filolożek, pedagożek, krytyczek. Wszystko nieubłaganie kojarzy mi się z tyczką, twarożkiem i papużką. Dlaczego filolożka a nie filologini? Historyk - historyczka - historyczek. Historyczek z uniwersytetu X. Skoro historyczka to może równouprawniony powinien być historykon. Filolożnica. Filolożka i filolożek. Jak się kończy na gie, to trudno przerobić. Demagożka. Chirurgini. Ony i ona. Ustąp miejsc osobie w ciąży.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







